Masz klientów, którzy używają twojego produktu i są zadowoleni? To rób z nimi case study.
Staram się trzymać tej zasady od dawna, bo choć ich przygotowanie kosztuje sporo czasu, to mimo wszystko się to opłaca.
Dlaczego? Nie znam w marketingu B2B lepszego sposobu na domykanie sprzedaży na dole lejka. Jest to idealny materiał do retargetingu nakierowanego na tych prawie zdecydowanych, ale wciąż wahających się.
Co więcej, takie materiały świetnie sprawdzały mi się również w prospectingu oraz w kampaniach budujących świadomość marki. No bo jak tu nie zaufać marce, której zaufali inni podobni do mnie. To brzmi jak banał, ale tak to właśnie działa.
A skąd wiem, że to działa?
Case studies niezmiennie dowożą mi konwersje. Im lepsze dopasowanie bohaterów i sposobu wykorzystania produktu do grupy docelowej, tym więcej rejestracji na webinar, kont testowych i płatnych. Im więcej konwersji, tym niższy koszt jednostkowy jej pozyskania.
Case study, to bardzo dobry "asystent konwersji" Ludzie przed podjęciem decyzji zakupowej, chcą się upewnić, że dokonają właściwego wyboru. I nie chodzi tu o to by powiedział im o tym influencer, czy nawet aktor. Wystarczy, że będzie to ktoś kto działa w mojej branży rozwiązał problem podobny do mojego. Wegłu Setha Godina ten mechanizm można określić takim zdaniem: "People like us do things like this"
Po pewnymi warunkami
To działa o ile nie zapomni się o dwóch ważnych kwestiach. Najważniejszą z nich jest to, aby obie strony czuły, że coś z tego mają. Zawsze starałem się, aby klient, który bierze udział w takim projekcie i poświęcał mi swój czas, czuł, że też coś z tego ma - na przykład wartościową promocję jego biznesu.
I druga sprawa, case study nie może wyglądać i brzmieć jak "pochwalna ustawka" lub reklama. Zadaję klientom pytania, ale nigdy nie podsuwam kartki z gotowymi odpowiedziami. Liczy się spontaniczna odpowiedź wynikająca wprost z autentycznego doświadczenia z korzystania z naszego produktu czy usługi. Liczą się prawdziwe liczby i wskaźniki.
Zatem jeśli tylko klient jest gotowy opowiedzieć mi, pod imieniem i nazwiskiem, co i ile zyskał korzystając z produktu, to nigdy nie zawaham się zrobić z tego case study i zainwestować pieniędzy w jego promocję (tylko brak budżetu może mnie powstrzymać). Prawie na pewno będą z tego leady, prawie na pewno będzie sprzedaż.
Samir Kayyali
ELEVEL
Treści, które powstają podczas pracy przy takim projekcie, wykorzystuję później praktycznie na każdym etapie lejka sprzedażowego. Powstaje wiele formatów, które można ogrywać na różne sposoby: SEO, PPC, emailing, materiały PR, media społecznościowe.
video case study (długi format)
reklama wideo (krótki format)
reklama statyczna
reklama tekstowa
mailing
onboarding pop up
I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz na koniec - taki projekt to świetna okazja do tego, by osobiście poznać swojego klienta i lepiej go zrozumieć.
W trakcie kręcenia filmu pod case study w siedzibie klienta, wielokrotnie dane mi było niemal dosłownie wejść w jego buty i poznać jego perpsektywę. To jest trudne do przecenienia. Jeśli w komunikacja marketingowa lub produkt są nieco "odklejone" od rzeczywistości klienta, to taka wizyta jest w stanie to trochę naprostować.
Nest Bank
Brand 24
Studio Panika
Instytut Wspierania Dziecka
Ważna informacja. Żadne z powyższych filmów nie powstałyby bez Dominika Balickiego, który jest reżyserem, oświetleniowcem, dźwiękowcem i montażystą, każdego filmowego case study przy jakim pracowałem w ClickMeeting.